Prawo umówPrawo cywilnePrawo ubezpieczeń

Jak zabezpieczyć kluczyki, żeby otrzymać odszkodowanie z AC w razie kradzieży auta?

Zgodnie z art. 827 § 1 KC ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności, jeżeli ubezpieczający wyrządził szkodę umyślnie; w razie rażącego niedbalstwa odszkodowanie nie należy się, chyba że umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej lub zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności. Postanowienia umowy lub ogólnych warunków ubezpieczenia przewidujące dalej idące ograniczenia są nieważne, zgodnie z normą z art. 807 § 1 KC (por. wyr. SN z 29.1.2009 r., V CSK 291/08, Biul. SN 2009, Nr 4, s. 16).

W związku z powyższym, w każdej sytuacji, w której ubezpieczony żąda wypłaty odszkodowania z AC w przypadku kradzieży auta, należy w pierwszej kolejności rozstrzygnąć, czy ubezpieczający nie wyrządził szkody umyślnie lub czy nie dopuścił się rażącego niedbalstwa, w tym czy w sposób prawidłowy i należyty zabezpieczył kluczyki przed kradzieżą. Powyższe potwierdził Sąd Najwyższy, który wskazał, że „zabezpieczenie kluczyków i dokumentów, rozumiane jako pozbawienie dostępu do nich osób nie mających tytułu do władania pojazdem, stanowi istotny element umowy ubezpieczenia i warunkuje odpowiedzialność ubezpieczyciela. Sytuacja odmienna – brak należytego zabezpieczenia, choćby tylko dokumentów – pozwala ubezpieczycielowi uwolnić się od obowiązku świadczenia.” (wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 20 lipca 2000 r. V CKN 88/00).

Duży odsetek kradzieży aut następuje bowiem po uprzedniej kradzieży kluczyków. Taki sposób kradzieży jest o tyle korzystny dla sprawcy, że nie musi on przełamywać zabezpieczeń samochodu. Zawierając umowę ubezpieczenia AC, ubezpieczyciele wymagają natomiast podania liczby kluczyków do auta, którymi dysponuje ubezpieczający. W przypadku kradzieży, ubezpieczający powinien być w stanie okazać tyle egzemplarzy kluczyków, ile zadeklarował. Nie można jednak kategorycznie wykluczyć utraty kluczyków, nawet pomimo przedsięwzięcia najskuteczniejszych sposobów ich zabezpieczenia. Powstaje zatem wątpliwość, jakie czynności należy podjąć, aby zabezpieczenie kluczyków było „należyte”. Ocena taka obarczona jest dużą swobodą. Każdą sytuację należy interpretować indywidualnie. Rozstrzygnięcia sądów także nie są jednolite.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 maja 2015 r. sygn. I CSK 479/14 doszedł do przekonania, że zważywszy na współczesne realia społeczne i na elementarne wręcz doświadczenie życiowe, jest oczywiste, że przechowywanie przez kierującego – w czasie konsumpcji posiłku w sali restauracyjnej – kluczyków od ubezpieczonego samochodu w pomieszczeniu ogólnodostępnym i to w sytuacji, w której widoczność, z miejsca usytuowania stolika, ubrania znajdującego się na wieszaku wymagała dobrego przypatrzenia się nie oznacza – wymaganego przez ogólne warunki ubezpieczenia autocasco – zachowania stopnia staranności w zakresie sposobu zabezpieczenia kluczyków poza pojazdem, który można uznać za należyty. W innym stanie faktycznym Sąd Najwyższy uznał, że zachowanie powódki, która pozostawia kluczyki w kieszeni kurtki na wieszaku przy wejściu do salonu piękności, mogło być uznane za naruszające najbardziej podstawowe zasady rozsądnej dbałości o swoje mienie. Rodzaj usług powoduje, że pobyt klientów w zakładzie jest rozciągnięty w czasie i to w sposób ograniczający ich możliwości dozorowania zdjętej garderoby. Przy tym kluczyki zostały umieszczone w miejscu publicznie dostępnym, bowiem kieszeń nie stanowiła zabezpieczenia (Wyroki SN z dnia 4 grudnia 2008 r. I CNP 72/08 i z dnia 29 stycznia 2009 r. V CSK 291/08 ).

Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 czerwca 2012 r. I ACa 1147/11 doszedł natomiast do przekonania, że ubezpieczyciel powinien wypłacić odszkodowanie za skradziony pojazd w sytuacji, w której właściciel zostawił kluczyki w kurtce, w zamkniętej na zamek kieszeni, a następnie kurtkę zostawił w szatni. W tym wypadku szatnia była dozorowana przez szatniarza, jednak mimo to kluczyki z kurtki zostały skradzione, podobnie jak pojazd sprzed budynku. Sąd Apelacyjny w Szczecinie skonstatował zaś, że „zachowaniu powodów, którzy wyjeżdżając z domu schowali klucze i dokumenty od samochodu w zamkniętym pokoju biurowym, a klucze od tego pokoju umieścili w szafce, nie można przypisać rażącego niedbalstwa.” (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie – I Wydział Cywilny z dnia 10 marca 2016 r. I ACa 53/16).

W stanie faktycznym będącym podstawą rozstrzygnięcia SN z 10.01.2014 r. sygn. I CSK 155/13 kluczyki do pojazdu zostały pozostawione w wewnętrznej kieszeni płaszcza, który umieszczono na wieszaku w kawiarni. Sąd Najwyższy wskazał w uzasadnieniu wyroku, że nie istnieją podstawy do uznania, iż „należyta staranność w zabezpieczeniu kluczyków w każdym wypadku musi oznaczać pozostawienie ich pod stałym nadzorem właściciela lub innej osoby, rozumianym jako bezpośrednia fizyczna styczność lub pozostawanie w zasięgu ręki, niewystarczające jest natomiast umieszczenie ich w niewidocznym miejscu w odzieży wierzchniej i nadzorowanie z niewielkiej odległości, jeżeli odbywa się to w warunkach, w których występuje niewielkie ryzyko odwrócenia uwagi osoby dozorującej, a pomieszczenie jest stale monitorowane”.

Z powyższego wynika jasno, że najbezpieczniej jest nigdy nie pozostawiać kluczyków bez nadzoru. W przeciwnym wypadku ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia AC. Sądy czasami prezentują bardziej liberalne podejście do kwestii należytego zabezpieczenia kluczyków. Z cała pewnością lepiej jest jednak zadbać, aby kluczyki nie wpadły w niepowołane ręce, niż liczyć na łaskawy skład orzekający.

Autor: radca prawny Hubert Lipiński

Facebook