W wielu obszarach gospodarki, lecz szczególnie w branży budowlanej, większość umów zawiera kary umowne za rozmaite naruszenia obowiązków wynikających z umowy. Zgodnie z art. 483 Kodeksu cywilnego można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Nierzadko jednak kara umowna zostaje zastrzeżona w wysokości całkowicie nieadekwatnej do stopnia i rodzaju naruszenia zobowiązania umownego. Pełni wtedy rolę dyscyplinującą. Ma nakłonić kontrahenta do jak najbardziej rzetelnego wykonywania obowiązków umownych, gdyż nawet w przypadku niewielkiego ich naruszenia, narazi się on na nałożenie kary umownej w kwocie często przewyższającej nawet wartość kontraktu. Z pewnością tego rodzaju postanowienia zaburzają równowagę stron umowy. Często bowiem strona, na której rzecz kary umowne są zastrzeżone, ma tak silną pozycję, że podmioty zawierające z nią umowy, nie mają żadnej szansy na negocjowanie jej warunków, w tym negocjowanie wysokości kary umownej. Dlatego też, dążąc do przywrócenia równowagi stron, ustawodawca przewidział możliwość miarkowania przez Sąd wysokości kary umownej. Stosownie do art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana.

Podstawową funkcją kary umownej jest kompensacja szkody. Powinna ona służyć zatem ułatwieniu dochodzenia odszkodowania, a nie prowadzić do sytuacji, w której wierzyciel „zarabia” na niewykonaniu zobowiązania przez dłużnika (por. wyr. Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 grudnia 2008 r., V ACa 483/08, OSA/Kat. 2009, Nr 1, poz. 5). Co niezwykle istotne, strony nie mogą wyłączyć w umowie możliwości zmniejszenia kary umownej. Zawarte między stronami postanowienia w tym zakresie należy uznać za nieważne. Jak wynika z lektury art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego, istnieją dwie przesłanki miarkowania kary umownej:

1. znaczne wykonanie zobowiązania przez dłużnika oraz
2. rażące wygórowanie kary umownej.

Wystarczy zaistnienie chociaż jednej z tych przesłanek, aby Sąd mógł miarkować karę umowną. Jeżeli natomiast wystąpią obie, Sąd może wziąć to pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o stopniu obniżenia kary umownej.

Pierwsza z powyższych przesłanek zawiera w sobie zwrot „zobowiązanie w znacznej części wykonane”, który jest niedookreślony. W orzecznictwie wskazuje się jednak, że oznacza on, iż interes wierzyciela, jaki miał on w wykonaniu zobowiązania, został zaspokojony w części zbliżającej się do pełnego jego zaspokojenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2002 r. V CKN 1075/00). Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 2011 r. IV CSK 401/10 doszedł do przekonania, że dopuszczalność miarkowania kary umownej ze względu na wykonanie zobowiązania w znacznej części opiera się na założeniu, że częściowe wykonanie zobowiązania zaspokaja w jakikolwiek sposób godny ochrony interes wierzyciela. Miarkowanie kary umownej na omawianej podstawie odpada więc w sytuacjach, w których częściowe wykonanie zobowiązania nie ma żadnego znaczenia dla wierzyciela (por. też w doktrynie M. Lemkowski, w: Gutowski, Komentarz, t. II, art. 484, Nb 7).

Także pojęcie rażącego wygórowania kary umownej jest niedookreślone. Wskazuje jednak na fakt ewidentnej niewspółmiernej wysokości kary umownej do tej, która powinna być należna w danej sytuacji (por. też w doktrynie K. Osajda, Kodeks cywilny. Komentarz, Legalis). Jako kryterium rażącego wygórowania kary umownej można wskazać także stosunek między wysokością zastrzeżonej kary umownej (lub kary w danej sytuacji należnej) a wartością całego świadczenia dłużnika lub wartością świadczenia, które spełnił on z opóźnieniem (tak przyjął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 6 października 1959 r. 1 CR 147/58, OSNCK 1961, Nr 3, poz. 66). W doktrynie wskazuje się, że przy ocenie potencjalnego rażącego wygórowania kary umownej należy brać pod uwagę także takie elementy, jak zakres i czas trwania naruszenia przez dłużnika powinności kontraktowych, wagę naruszonych postanowień kontraktowych z punktu widzenia interesów wierzyciela (np. ze względu na charakter spoczywających na dłużniku obowiązków), a także zagrożenie dalszymi naruszeniami powinności kontraktowych w przyszłości (w sytuacji powiązania kary umownej z obowiązkiem zaniechania określonych działań przez dłużnika) – tak P. Drapała, w: System PrPryw, t. 5, 2013, s. 1164, Nb 166. Co do zasady nie można uwzględniać na etapie miarkowania stanu majątkowego dłużnika.

Prawo do miarkowania kary umownej przysługuje wyłącznie Sądowi. W orzecznictwie sądowym sporne jest to, czy karę umowną można zmniejszyć mimo braku wyraźnego wniosku ze strony dłużnika. Nie budzi natomiast większych wątpliwości, że z chwilą dokonania zapłaty przez dłużnika kary umownej prawo żądania jej miarkowania wygasa.

Autor: radca prawny Hubert Lipiński

Facebook